<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Chodzi o ledzie"> 
<author_1=Krystyna ywulska>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1953">
<month="4">
<date=1953-04-07>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Rozmowa pierwsza
 Koleanka Ochdalska? Kiciska. Nie zdyam was spyta o wraenia z zebrania... Mcz? Ale jakie to polityczno-wychowawcze. Do teatru mona i w niedziel. Bilety ja wam chtnie zaatwi, drobiazg...  Ach, nie ma za co. Przy okazji... mam dzi gocia, bdzie szef mojego ma, ktry przepada za ledziami. ledziami, tak... A on duo moe.  Nie, nie ledzi, w ogle duo moe, bo on, wiecie, bardzo pozytywny, z awansu. P  chop...  Co? Druga poowa te pierwszorzdna. Bardzo zdolny. Do czego? No... do wszystkiego. Wic co do tych ledzi, o ile pamitam, wasza siostra jest kierowniczk spdzielni. No wanie. Bardzo prosz. Tylko, moja zota, eby byy tuste. Co? Kilo. Tak. Bardzo dzikuj. A te bilety zaatwi. Nie ma o czym mwi, drobiazg. Do widzenia. I czekam.
Rozmowa druga
 Z panem dyrektorem. To niech wyjdzie z konferencji. Naturalnie, e subowo. Prosz tylko powiedzie, e Kiciska...
 Bumbula? Tu Pumpunia... Aha, Bumbula ma konferencyjk. A Pumpunia wczoraj miaa zebranko, na ktrym dugo cymali j i mcyli. Bumbula zaatwi bileciki do teatrzyku... Na Rewizorka Gogolika. Pumpunia potrzebuje dla jednej takiej. No, przez narzeczon Kazia. A tego mieszkania jeszcze im nie przyznali? Oni tylko tym ze sojuszu robotniczo-chopskiego.
To nic, Pumpa im to zaatwi. Powiedz tej jego narzeczonej: bd bileciki, bdzie mieszkanko. Co? A, prawda, konferencyjka... No to pa, moja ty dzika Bumba-Tumba.
Rozmowa trzecia
 Ilona? Suchaj kochana, u Przedzieckich jest jeszcze ten pokj, gdzie by fikcyjnie meldowany twj wujek? Ja go musz koniecznie mie. Nie, nie wujka, zwariowaa, pokj. Bd spokojna. Dla kogo kto jest dobrze widziany i decyduje. Co? Przecieka? Ja zaatwi blacharza, drobiazg. Materia te wezm. Pa.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
